FORBES // Inwestuj w diamenty

Rynek inwestycyjny w Polsce się zmienia i wielu klientów zauważa, że dziś́ w portfelu warto posiadać́ aktywo, które ma się zawsze pod ręką. To diamenty, postrzegane są jako forma lokowania kapitału pewniejsza niż złoto.

Wywiad opublikowany w magazynie FORBES 1/2020

O trendach na rynku diamentów inwestycyjnych rozmawiamy z Marcinem Marcokiem, ekspertem rynku kamieni szlachetnych.

Czym inwestowanie w diamenty różni się̨ od inwestowania w metale szlachetne?
 

Metale szlachetne to taki sam produkt jak wiele innych na rynku, najczęściej bardzo podatny na spekulacje, dobry do krótkich inwestycji. Natomiast diamenty to nie tylko piękno i niepospolita wartość przenoszona w czasie, to przede wszystkim wyjątkowa świadomość inwestora wybierającego to aktywo. Kiedy wybierasz diamenty, wiesz, że chcesz osiągnąć zupełnie coś innego niż wszyscy inni. Inwestujesz w przyszłość. Zabezpieczasz siebie i bliskich. Wybierając diamenty, te najbardziej wyjątkowe, rzadkie, często kolorowe, spoglądasz na swoją przyszłość w bardzo szerokim planie. Zyski mogą zaskoczyć, ale sama świadomość posiadania kamienia, który ma kilka miliardów lat, jest, jak często podkreślają moi klienci, nieporównywalna z niczym innym.

Jak kształtują się ceny diamentów na rynku? 


Diamenty bezbarwne wyceniane są na podstawie zasady czterech składowych (4C) określających ich masę (carat), barwę (colour), czystość (clarity) oraz jakość szlifu (cut). Im jakość i ocena wyższa, tym bardziej wyjątkowy i drogocenny kamień. Wydaje się, że cena na poziomie 18 tys. dolarów za karat brylantu o najlepszej jakości jest obecnie optymalna i odzwierciedla doskonale wartość takiego kamienia. Zupełnie inaczej kształtuje się sytuacja na rynku diamentów kolorowych. Tu należy się śpieszyć. Dłuższa chwila zastanowienia może kosztować nas kilkanaście tysięcy dolarów na karacie kamienia w przypadku diamentów różowych lub niebieskich.

Marcin Marcok

Jaki jest minimalny czas trwania inwestycji? 


Diamenty są inwestycją długofalową. Jeśli trafnie zostanie ułożona, potrafi przynieść spektakularny zysk. Z doświadczenia wiem, że im dłużej diamenty są w naszym posiadaniu, tym więcej zyskujemy. Kilka najbliższych lat będzie dobre, kolejne będą pewnie jeszcze lepsze, aczkolwiek dużo, dużo droższe. Każdy diament należy rozpatrywać indywidualnie, przeanalizować jego możliwości.  My opieramy się na bardzo solidnych danych, które pozyskujemy z rynku. Na ich podstawie jesteśmy w stanie precyzyjnie zaplanować inwestycję.

Od czego warto rozpocząć́ inwestowanie w kamienie szlachetne?

Tak naprawdę należy zacząć od rozmowy z kimś takim jak ja, sprzedawcą diamentów, który poznając nasze oczekiwania, może wskazać optymalne rozwiązanie. Przyjmuje się, że kwotą graniczną jest 10 tys. dolarów, ale nie trzymałbym się tego kurczowo. Budowanie kolekcji można zacząć już od 1,5 tys. dolarów, gromadząc całkiem ciekawe diamenty.