BADANIE I OCENA SZLIFU

Szlif to jedno z kluczowych kryteriów w ocenie diamentu. Urządzenie DiaMension HD w laboratorium gemmologicznym Mart Diamonds LAB perfekcyjnie zmierzy je i oceni.

Jakość brylantu i jego cena wynikają z czterech jego właściwości: masy, czystości, barwy i szlifu (z angielskiego: carat, clarity, color, cut – zasada 4C). Skomplikowany proces oceny diamentów przeprowadzany przez firmę Mart Diamonds, lidera rynku diamentowego w Europie środkowo-wschodniej, odbywa się w profesjonalnym laboratorium gemmologicznym Mart Diamonds LAB. To najnowocześniejsze laboratorium w Europie i jedno z nielicznych na świecie, które korzysta z innowacyjnych systemów i urządzeń akredytowanych przez GIA (Amerykański Instytut Gemmologiczny). Dzięki niemu w ręce klientów trafiają kamienie przebadane w najnowocześniejsze sposoby.

Dzisiaj prezentujemy urządzeń o nazwie DiaMension HD, zaprojektowane i wyprodukowane w izraelskiej firmie Sarine, uchodzącej za najwybitniejszą w tej dziedzinie. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanej techniki laserowej urządzenie to dokonuje perfekcyjnych pomiarów diamentów, zarówno tych jednopunktowych, czyli małych jak główka szpilki, jak i kamieni największych, kilkusetkaratowych. Na ich podstawie urządzenie automatycznie określa proporcje i symetrię diamentu, czyli te cechy, które mają istotny wpływ na wycenę wartości kamienia. Co najważniejsze, ocena jest obiektywna, nieobarczona „ludzkim błędem” i dzieje się w mgnieniu oka.

Ewolucja szlifu diamentów

Surowe diamenty były cenione już tysiące lat temu. Do Europy przywożono je z Indii, ale dopiero na początku XIV wieku zaczęto je szlifować. Najpierw tzw. szlifem punktowym, który bazował na utworzeniu równych i nieskazitelnych faset, tworzących ośmiościan foremny („Spiczasty kamień”). Do połowy XV wieku szlif punktowy udoskonalono. Poprzez odcięcie mniej niż połowy jednej części ośmiościanu, powstał „table cut”, szlif z taflą. W tym czasie zdano sobie też sprawę, jak ważny w diamencie jest kolet. Pełnił on rolę ochronną dolnych faset. Dlatego wraz ze szlifem z płaskim wierzchem często w kamieniu szlifowano kolet. Potem do ówczesnego szlifu dodano fasety na czterech rogach. Był to tzw. „stary pojedynczy szlif” („Old Single Cut”) rzadziej nazywany „starym ósemkowym szlifem” („Old eight cut”). Kamień nazywano „Pojedynczym dobrem” i miał 18 fasetek.

W pierwszej połowie XVII wieku powstał kolejny szlif, nazwany potem imieniem kardynała Mazarin (nie był jego twórcą). Sam kamień nazywano „Podwójnym dobrem”. Posiadał 32 fasetki, taflę, kolet oraz zaokrąglony zarys (zaczęto kształtować rondystę). Pod koniec XVII wieku powstał szlif diamentowy o 58 powierzchniach, „Szlif Peruzziego” od nazwiska szlifierza. Kamień nazywano „Potrójnym dobrem”. Nie był to jeszcze idealny szlif, o okrągłym kształcie. W XIX wieku stosowano „stary szlif brylantowy”, który, po dopracowaniu ok. roku 1910, przerodził się we współczesny, najbardziej popularny „szlif brylantowy”. Stąd też nazwa „Brylant”. Cechy tego doskonałego szlifu to okrągła rondysta, co najmniej 32 fasetki i tafla w górnej części oraz co najmniej 24 fasetki i kolet w dolnej części kamienia. Doskonały szlif brylantowy sprawia, że promienie światła załamują się w diamencie tak, by maksymalnie wydobyć jego ogień, brylancję i scyntylację, czyli dostarczyć niesamowitych doznań wzrokowych.

Diamension HD

Jednym z kluczowych kryteriów przy wyborze diamentu jest jego szlif. Ponieważ jakość szlifu całkowicie wpływa na wizualne piękno diamentu, ważne jest, aby dokonać bardzo precyzyjnych pomiarów i analizy każdej powierzchni diamentu. Do późnych lat XX wieku opierano się na analizie dokonywanej ludzkim okiem oraz podstawowymi narzędziami, takimi jak lupa, mikroskop oraz manualne przyrządy pomiarowe. Dokładny pomiar zabierał bardzo dużo czasu. Tę żmudną pracę, wymagającą wielkiej dokładności, wykonywali doświadczeni graderzy.

Rynek diamentowy potrzebował czegoś, co będzie szybsze i jeszcze bardziej precyzyjne. Dzięki rozwojowi technologicznemu w 1992 roku zadebiutowało urządzenie DiaMension. To była rewolucja. Na przestrzeni lat urządzenie było regularnie udoskonalane i  rozwijane. Nowa technologia obsługuje zarówno polerowane, jak i półpolerowane diamenty wszystkich kształtów i rozmiarów. Urządzenie dzięki zastosowaniu wymiennych soczewek optycznych, podstawek ssących przytrzymujących kamień oraz kamery o wysokiej rozdzielczości HD, tworzy model 3D każdego kamienia. W połączeniu z najnowszym oprogramowaniem i wydajnym sprzętem komputerowym dokonywane są pomiary każdej powierzchni kamienia, niezależnie od kształtu.

Rola operatora tego urządzenia zaczyna się na umieszczeniu kamienia w odpowiednim miejscu, dobraniu pasujących soczewek, a kończy na uruchomieniu skanowania. Sam proces analizy trwa zaledwie kilkanaście sekund, po tym czasie cieszymy się końcowym efektem w postaci wyników, które obrazują nam wszystkie parametry kamienia. Każda powierzchnia, wysokość i szerokość mierzona jest z dokładnością do tysięcznych milimetra! Analizie podlegają wszystkie kąty  oraz kąty powierzchni do siebie przyległych (faset, rondysty, tafli). Urządzenie na podstawie miar podaje także masę kamienia z dokładnością do tysięcznych karata. Obrazy generowane przez DiaMension HD pozwalają dokładnie zmierzyć i odtworzyć wzór serca i strzał („Hearts and Arrows”), odsłaniając sekret ukrytej symetrii diamentu i zgłębiając jego indywidualną historię. Dzięki DiaMension HD  w Mart Diamonds LAB dokonujemy bezbłędnej oceny szlifu, co z kolei umożliwia precyzyjne oszacowanie wartości badanego diamentu.

Opublikowano w News