W POSZUKIWANIU DIAMENTÓW – WYCIECZKA PO EUROPIE CZ.II

Tym razem ruszamy na zachód, by przyjrzeć się z bliska najwspanialszym eksponatom ze zbiorów rodzin królewskich we Francji i Wielkiej Brytanii.

W twierdzy Tower of London czeka na nas największy oszlifowany diament na świecie, a w Luwrze jedna z najwspanialszych kolekcji biżuterii. To będzie podróż śladami najdoskonalszych dzieł sztuki jubilerskiej, jakie można podziwiać w Europie!

 

 

LONDYN

Jako niestrudzeni poszukiwacze diamentowych ikon, zostawiamy za sobą Big Bena i Buckingham Palace i ruszamy prosto do Tower of London. To właśnie w tej, wybudowanej w 1078 roku dla Wilhelma Zdobywcy, twierdzy-pałacu znajdują się największe zbiory królewskich diamentów przechowywanych i eksponowanych tu nieprzerwanie od połowy XVII wieku.

 

Mając przed oczami scenę z serialu Sherlock Holmes, w której James Moriarty, największy wróg słynnego detektywa, włamuje się do Tower, by „przymierzyć” królewskie insygnia, my ograniczamy się jedynie do ich oglądania, licząc na równie spektakularne przeżycia.
O wielkości i znaczeniu tej bezcennej kolekcji świadczą podawane oficjalnie liczby. Komnaty za murami twierdzy skrywają ponad 23 tysiące kamieni szlachetnych, które do dziś są używane podczas królewskich ceremonii. Eksponowane w obecnym kształcie zbiory Crown Jewels obejrzało ponad 30 milionów zwiedzających. Mówi się, że są one najczęściej oglądanymi zabytkami w Londynie i jednymi z najpopularniejszych na świecie. Przyjrzyjmy się z bliska temu, co wśród niezliczonych atrakcji Londynu świeci najjaśniejszym blaskiem.

Sercem kolekcji są bez wątpienia regalia królewskie, z berłem królewskim na czele, które od 1910 roku zdobi największy oszlifowany diament na świecie, Cullinan I (530,20 ct). Obok berła podziwiać można również brytyjską koronę państwową (Imperial State Crown) z oszlifowanym w kształcie poduszki olśniewającym Cullinan’em II (317,40 ct), któremu towarzyszą rubiny, szafiry, szmaragdy i ponad 250 pereł. (o historii największego diamentu świata przeczytasz tutaj)
Nie mniej zachwyca wykonana w 1837 roku, Korona Królowej Matki (The Queen Mother’s Crown). Jej najcenniejszą ozdobą jest, osadzony w krzyżu na obręczy insygnium, słynny diament Koh-i-Noor, jeden z największych diamentów szlifowanych na świecie (108,93 ct). Ponieważ przez wieki o jego posiadanie walczyli mężczyźni, na których podobno kamień sprowadzał nieszczęście, od chwili dotarcia do Wielkiej Brytanii, Koh-i-Noor noszony był wyłącznie przez kobiety – królową Wiktorię, królową Aleksandrę, królową Marię oraz królową Elżbietę. (o historii Koh-i-Noor przeczytasz tutaj
Ważąca 2,23 kg, złota korona św. Edwarda (St Edwar’s Crown) uważana jest za najważniejszą i „najświętszą” ze wszystkich koron imperium i choć nie zdobią jej diamenty jest jednym z najpiękniejszych eksponatów w królewskich zbiorach. Wykonana została z okazji koronacji Karola II i zastąpiła stopioną w 1649 roku koronę średniowieczną. Jej ozdobę stanowią 444 kamienie szlachetne i półszlachetne, m.in. szafiry, ametysty, rubiny i topazy.

Oprócz zapierających dech w piersiach regaliów koronacyjnych, w Tower of London można podziwiać również dziesiątki innych eksponatów związanych z historią monarchii, w tym miecze, buławy i eksponaty religijne. Na szczególną uwagę zasługują przepiękne szaty koronacyjne, ostatnio noszone w 1953 roku przez królową Elżbietę II.

 

 

PARYŻ

Pozostając pod wrażeniem zbiorów brytyjskiej rodziny królewskiej przenosimy się do Paryża, gdzie czekają na nas skarby francuskiej monarchii. Francuskie klejnoty koronne to dziś pozostałość po okazałych zbiorach, które zostały wyprzedane przez Trzecią Republikę Francuską pod koniec XIX wieku. Zachowane eksponaty to przede wszystkim historyczne korony, diademy i naszyjniki, w większości eksponowane w majestatycznej Galerii Apollina w Luwrze. Wśród zachowanych i wystawianych eksponatów jest kilka wyjątkowych diamentów, dla których tu przybyliśmy.

Jednym z najważniejszych kamieni w kolekcji w Luwrze jest bez wątpienia diament Regent uznawany za jeden z najdoskonalszych pod względem barwy i czystości. Przez wieki pozostawał on jednym z najcenniejszych skarbów monarchii i zdobił wszystkie koronowane głowy Francji.

W chwili wydobycia w Indiach w 1698 roku ważył 426 ct. W 1702 roku dotarł do Anglii, gdzie przez dwa lata prowadzono prace mające na celu jego podział. Część z wydzielonych kamieni została sprzedana, a Regent w dzisiejszym kształcie to kamień o doskonałym szlifie brylantowym i masie 164,40 ct.

Ważący 55,23 ct diament Sancy to kolejny kamień, przy którym warto zatrzymać się chwilę dłużej. Jego burzliwą historię naznaczyły liczne podróże między Francją a Wielką Brytanią, aż w końcu diament zaginął podczas Rewolucji. Przez dziesiątki lat przebywał w rękach prywatnych i dopiero w 1976 roku powrócił we własność państwa. Podobna historia spotkała jeszcze jeden diament będący częścią francuskich klejnotów koronnych – Hortensję. Ta 20-karatowa piękność w brzoskwiniowym kolorze zaginęła podczas Rewolucji aż dwukrotnie.
Eksponowane bez oprawy kamienie to jedynie część bajecznych zbiorów w Galerii Apollina. Zupełnie oddzielny rozdział stanowi tu nieopisanie piękna biżuteria, z której monarchia francuska słynęła na całym świecie. 
Jednym z po raz pierwszy prezentowanych publicznie eksponatów są kolczyki i naszyjnik podarowane Marii Ludwice przez Napoleona I z okazji ich ślubu w 1810 roku. 1306 diamentów i 44 szmaragdy czynią ten wyjątkowy zestaw biżuterii najznamienitszą wizytówką kunsztu osobistego jubilera Napoleona, François Nitot’a. Nie sposób przejść obojętnie również obok takich dzieł jak korona cesarzowej Eugenii, masywna brosza ozdobiona dwoma diamentami w kształcie serc, czy należące pierwotnie do królowej Hortensji kolczyki, brosze, naszyjnik i tiara zdobione diamentami i szafirami. Ta bezcenna kolekcja nie rozczaruje nikogo, kto ceni piękno i potrafi docenić rzemieślniczą perfekcję widoczną tu w każdym detalu.